Szkolnictwo…

Moi mili. Wrzesień niebawem, wszyscy już o szkole prawią. A wiecie, gdzie najstarsza szkoła w dawnym Gdańsku? Poczytałem co nieco, bo pamięć już nie ta… Prof. Januszajtis pamięta wszystko, choć młodszy ode mnie o dobrych kilka wiosen… Ha! to dawny klasztor franciszkański – obecne Muzeum Narodowe na Starym Przedmieściu. Budynek został wzniesiony w 1420 roku. W 1555 r. ostatni przeor przekazał klasztor miastu. Po zrównaniu w prawach protestantów i katolików przez Zygmunta Augusta burmistrz Konstanty Ferber zorganizował tzw. partykularz, czyli ewangelickie gimnazjum. Pierwszy wykład odbył się 13 czerwca 1558 r. W 1580 r. uczelnia przybrała charakter akademicki (katedry) i zaczęła ściągać studentów. W okresie...

“Columbusy” dwa

Wakacje – czas wypraw, w tym rejsów. W obecnej Polsce to niezbyt częsty sposób wycieczkowania (no, może z wyjątkiem promów do Szwecji…), ale np. za Oceanem jest inaczej. Inaczej też było dawniej . Pod koniec XIX w. ruch pasażerski między Europą a Północną Ameryką wzrastał. Nie było wtedy samolotów pasażerskich, więc de facto jedyną drogą dostania się za ocean była droga morska. Zaczęto budować transatlantyki – coraz większe, dodajmy. Za budowę takich statków wzięła się również gdańska stocznia Schichaua. Niedługo przed wybuchem I wojny światowej armator Norddeutscher Lloyd zamówił dwa statki pasażerskie o długości 228 m i pojemności ok. 33.000 BRT. Nie było to łatwe zlecenie dla stoczni, choćby ze...

Browar we Wrzeszczu

Niedawno pisałem o pierwszym aparacie telefonicznym w Gdańsku, który stanął nieopodal wrzeszczańskiego browaru. I jak ktoś słusznie zauważył, przydałoby się i napisać o samym browarze! A zatem, szklanka pienistego napoju w dłoń (albo herbata – wolnoć Tomku!) i… Wielu z Was pamięta pewnie jeszcze smak piw takich jak Artus, Hevelius czy Gdańskie. Nie tak znowu wiele wody w Motławie upłynęło, nim stały na sklepowych półkach, a wielu gdańszczan wciąż ma je w serdecznej pamięci. Historia zaczyna się w XVIII wieku. Nad rzeczką Strzyżą, na terenie osady Kleinhammer (dziś Kuźniczki) powstaje mały, drewniany browar. Niewiele wiadomo o jego początkach, z wyjątkiem faktu iż już w połowie tegoż XVIII wieku przeżywał poważny...

Koleje losu

Ruszyła maszyna po szynach ospale… aż nabrała rozpędu. Jak wiecie, Mili Moi, rozpoczęła się budowa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, która zajmie miejsce ongiś zajmowane przez historyczną Kolej Kokoszkowską. Jej dawne wiadukty i kładki znikną na dobre z pejzażu Gdańska. Warto zatem opowiedzieć o niej słów kilka. Jeszcze 160-170 lat temu, gdy Gdańsk był już dużym miastem, o komunikacji kolejowej nie myślano. Połączenie kolejowe miasto otrzymało w 1852 roku, kiedy od linii wschodnio-pruskiej, biegnącej z Berlina przez Bydgoszcz i Tczew, zostało wykonane odgałęzienie do Gdańska. Kolej tę wprowadzono do miasta przecinając pierścień bastionów i zakończono stacją czołową przy ulicy Toruńskiej. W 1867 roku zbudowano linię...

Rytownik z Augsburga

Odkąd wspaniały Gdańsk, przez nadanie mi praw miejskich, stał się moją drugą Ojczyzną, staram się nie być niewdzięcznym za wiele dobra, którym się tu cieszę i to jest jedną z przyczyn, które zachęciły mnie do wydania współczesnych widoków. Postępuję w tym za przykładem licznych artystów w Niemczech i poza nimi, którzy przedstawiali piękno sławnych miast w miedziorytach. A tym bardziej czułem się uprawniony do tego, im bardziej widziałem, że to Miasto, częściowo za przyczyną wyjątkowego położenia, częściowo z powodu publicznych budynków, nad wieloma innymi nie małą ma przewagę. Oddałem się więc tej pracy, która pod najwyższą i wysoką przychylnością prowadzona i obecnie szczęśliwie do końca doprowadzona...

Wielkanoc

Mili moi. Święta wiosenne to nie są, śnieg w całym Gdańsku, studenci lepią zające ze śniegu… Tradycja się zmienia, śnieżne bałwany na Gwiazdkę, śnieżne zające na Wielkanoc. A ja właśnie o Wielkiej Nocy chciałem, mimo iż wszystko wskazuje na to, że zima za oknem… Do naszych czasów przetrwało mniej dawnych zwyczajów dotyczących Wielkanocy niż Bożego Narodzenia. Teraz to tylko lanie wody, czasem w wydaniu chuligańskim. A słyszeliście o zakopywaniu żuru?W Wielką Sobotę – podobnie jak dzisiaj – niewiasty miały roboty co niemiara. Święconka, zdobienie jajek. W kuchni królowały białogłowy i nie daj Boże, jaki waćpan tam zajrzał… Na Podlasiu na przykład, gdy któryś z nich to zrobił, gospodynie...

zima…

Dzisiaj, moi drodzy się zastanawiam od samego rana nad tym czy to efekt cieplarniany mamy, czy z kolei epoka lodowcowa nadchodzi. Kiedyś to telewizji nie było, więc to, że jest zima wiadomo było w momencie, kiedy mróz w uszy szczypał. A teraz? Siedzimy sobie w ciepłym fotelu i nas straszą. Na jednym kanale efektem cieplarnianym, a na drugim kolejną epoką lodowcową. Zdaniem historyków i naukowców w XVI, XVI wieku mieliśmy już do czynienia z tzw. małą epoką lodowcową. To był okres, kiedy Bałtyk ponoć całkowicie zamarzł. Z Polski do Szwecji można było przejeżdżać saniami i faktycznie robiono to na tak dużą skalę, że opłacało się budować zimowe karczmy na Bałtyku. Wobrażacie sobie wypić grzańca na środku Bałtyku? W...